Na rynku można spotkać obecnie mnóstwo zabawek dla dzieci w każdym przedziale wiekowym, w wielu wariantach kolorystycznych, skierowanych do miłośników konkretnych bajek i bardziej uniwersalnych. Bardzo dużo zabawek i pomocy edukacyjnych zaczyna się jednak reklamować jako rosnące wraz z dzieckiem. Czy możliwe jest to, aby zabawka spełniała swoją funkcję zarówno w przypadku dwulatka, jak i pięciolatka? A może to jedynie chwyt marketingowy mający napędzić sprzedaż? Osobiście wychodzę z założenia, że takie produkty istnieją, niemniej poza ich pierwotną funkcjonalnością sporo zależy od rodziców czy nauczycieli, bo to oni, wspólnie z dziećmi, mogą dać drugie czy kolejne życie zabawce. Natomiast prawdą jest, że określenie to jest często nadużywane i wtedy rzeczywiście staje się jedynie pustym sloganem.

Dla mnie dobrym przykładem na to, jak zabawka może rosnąć wraz z dzieckiem, jest całkiem zwyczajna wędka na patyczku z magnesem, którą wyciąga się robaczki z drewnianej podstawy. Moja córka chyba nawet nie miała jeszcze dwóch lat, gdy zapałała miłością do tej zabawy. Wówczas było to dla niej świetne ćwiczenie motoryki małej, ale kiedy "łowienie" robaczków na magnes stało się zbyt proste, przestało być też tak atrakcyjne. Zaczęłam się zatem zastanawiać, jak zwiększyć poziom trudności. Wystarczyła kartka i kilka kredek, na których narysowałam kolorowe kółka, tworząc domową wersję układanki lewopółkulowej. Teraz robaczki musiały wylądować w konkretnych otworach, jeśli dziecię chciało odwzorować układ z kartki. Co z jeszcze starszymi dziećmi? Można dołożyć na przykład angielskie nazwy kolorów albo… pozwolić na ich kreatywność i samodzielne stworzenie plansz, być może nawet zakodowanych.

Jakie cechy powinna mieć zabawka rosnąca wraz z dzieckiem?

Jeśli zabawka ma posłużyć na lata, powinna posiadać pewne uniwersalne cechy, wśród których na pierwszy plan wybijają się bezpieczeństwo i trwałość.

Bezpieczeństwo jest, a przynajmniej powinno być kwestią nadrzędną w przypadku każdej zabawki skierowanej do dzieci. Części nie powinny być zatem zbyt małe lub ostre, jeśli zamierzamy bawić się z maluchem, a farby czy lakiery nietoksyczne, przeznaczone właśnie do takich produktów. Jeśli chcemy, by zabawka była z nami od maleńkości przez kilka lat, warto postawić na te z elementami odpowiedniej wielkości, bo starsze dziecko może bawić się czymś większym, ale maluchowi nie damy przedmiotów, które mógłby na przykład połknąć. Nie znaczy to bynajmniej, że zabawki z malutkimi częściami nie są pożyteczne czy kształcące, one po prostu są skierowane do starszych dzieci i kiedy przyjdzie na to pora, będą spełniały swoje funkcje w nieco bardziej zwinnych i wyćwiczonych rękach. Dobrym przykładem są tutaj choćby klocki LEGO – nie damy ich maluszkom, ale chyba nikt nie poddaje w wątpliwość tego, że dla starszych dzieci to coś absolutnie rewelacyjnego, co rozwija ich wyobraźnię, umiejętności konstrukcyjne, motorykę małą, a przy tym daje ogromną frajdę.

Kolejna bardzo istotna kwestia to trwałość zabawki. Skoro ma ona rosnąć wraz z dzieckiem, to musi również przetrwać lata, więc surowce, z jakich została wykonana, muszą być dobrej jakości. W tej kwestii niezmiennie od dawna stawiamy na drewno – materiał trwały, solidny, estetyczny, przyjazny dziecku i środowisku.

Dodatkowe materiały dodatkowym atutem

Czasem spotykam się z bardzo ciekawą z punktu widzenia rodzica czy nauczyciela opcją, tj. możliwością nabycia dodatkowych materiałów do podstawowych wersji produktów. Często jest to na przykład opcja pobrania plików w formacie PDF (odpłatna lub nie, w zależności od producenta). To bardzo korzystne rozwiązanie, bowiem nie musimy drukować wszystkiego od razu, za to mamy możliwość przejrzenia materiałów i wybrania tego, co na danym etapie rozwoju przyda nam się do zabawy i pracy z dzieckiem.

Taka opcja świetnie sprawdza się zwłaszcza w przypadku różnego rodzaju układanek. W naszym domu jedna z układanek lewopółkulowych (tak, znowu one, ale uwielbiamy ten rodzaj pomocy edukacyjnych) gości już od dwóch lat i nieustannie jest w użyciu. Najpierw moja córa kolorowe drewniane wtyczki po prostu swobodnie umieszczała w podstawie z otworami, później nadszedł etap fascynacji zakładaniem gumek na kołeczki, następnie przeszłyśmy do wzorów, a teraz eksperymentujemy także z trudniejszą wersją, bo zakodowaną, gdzie na przykład określona figura lub kolor odpowiadają danemu warzywu.

Jeszcze lepiej, jeśli znajdziemy miejsce, najczęściej w sieci, gdzie pomysłami dzielą się inni rodzice, nauczyciele czy po prostu osoby korzystające z podobnych zabawek i pomocy edukacyjnych. Bo choć produkt ten sam, jego zastosowanie może być zupełnie inne, a warto się wzajemnie inspirować. Temu służą choćby grupy tematyczne w mediach społecznościowych.

Nie mówię "nie" zabawkom na baterie

To temat dla wielu rodziców drażliwy. Zabawki na baterie mają zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. ja jestem gdzieś pośrodku, choć takich zabawek można u nas spotkać bardzo, bardzo mało, aktualnie chyba tylko dwie. Nie mówię im stanowczego "nie", ale zdecydowanie postuluję umiar i rozwagę przy wyborze.

Jako przykład takiej rozwijającej zabawki, która będzie odpowiednia dla dzieci w szerokim przedziale wiekowym, chciałabym podać robota, któremu możemy zakodować trasę. Nie jest to może zabawka dla maluszków, niemniej spodoba się i pięciolatkowi, i dziesięciolatkowi. Robot, którego my posiadamy w domu, porusza się po planszy z mapą świata, a gdy po zakodowaniu trasy dotrze do celu, mówi ciekawostki o danym miejscu. Dostrzegam zatem jego wartość edukacyjną i to, że w sposób atrakcyjny dla młodego człowieka przekazuje on fragmenty wiedzy, którą spotkamy także w szkolnych podręcznikach.

Zdecydowane "tak" dla zabawek rozwijających motorykę dużą i wspierających integrację sensoryczną

Na pewno do zabawek, które posłużą dzieciom przez lata, należy zaliczyć wszelkiego rodzaju bujaki, deski do balansowania, drabinki, ścianki wspinaczkowe, obręcze gimnastyczne i tym podobne. W dzieciach bez względu na wiek jest wielka potrzeba ruchu, a takie przyrządy pozwolą ją zaspokoić bez względu na warunki pogodowe, rozwijając motorykę dużą, równowagę, precyzję ruchów, a także dostarczając mnóstwa wrażeń i dobrej zabawy.

Kolejna grupa zabawek rosnących wraz z dzieckiem to zabawki sensoryczne. Ścieżki i panele sensoryczne, dotykowe memory, puszki szmerowe, woreczki zapachowe z wymiennym wkładem – to wszystko są pomoce odpowiednie dla bardzo szerokiej wiekowo grupy odbiorców. Rozwijanie integracji sensorycznej poprzez atrakcyjną zabawę, pozwalającą na badanie i odczuwanie świata różnymi zmysłami, to jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakie możemy ofiarować dzieciom. Bardzo cenię sobie te pomoce, w których samodzielnie można wymieniać wypełnienie (np. woreczki, puszki), gdyż dzięki temu zabawa się nie nudzi, a my możemy pokierować nią według własnych potrzeb i aktualnych możliwości dziecka.

Pamiętajcie też, że zabawki sensoryczne to nie tylko te, które można kupić. W naszym domu od dawna królują wszelkiego rodzaju zabawy z materiałami sypkimi (barwiony ryż, kasza, makarony, groch, fasola itp.) oraz masy plastyczne. Sensoplastyka to naprawdę coś wspaniałego nie tylko dla zmysłów dziecka, ale także dla rozwoju jego różnych umiejętności. Często do wspaniałej i wielogodzinnej zabawy wystarczą rzeczy, które znajdą się w każdej kuchni.

Podsumowanie i kilka propozycji zabawek rosnących wraz z dzieckiem

Aby zabawka rosła wraz z dzieckiem, pamiętajmy o tym, że powinna być trwała i bezpieczna – i dla dużych, i dla małych. Pamiętajmy, że wcale nie musi to być zabawka, w której instrukcji wymieniono mnóstwo zastosowań. Może to być bardzo prosta rzecz, do której zastosowania znajdziecie wspólnie z dzieckiem. Nie bójcie się wyjść poza to, co w ulotce, popuśćcie wodze wyobraźni i wykorzystujcie zabawki tak, jak podpowiada wam intuicja, adaptujcie je (w całości lub poszczególne elementy) do innych zabaw, dbając, by była to zabawa bezpieczna. Bo tym, co bardzo często jest czynnikiem decydującym o tym, czy zabawka będzie rosła wraz z dzieckiem, jest pomysłowość młodego człowieka i jego rodziców czy też nauczycieli. Możemy sztywno trzymać się przeznaczenia danej rzeczy, ale możemy także tchnąć w nią nowe życie i przeobrazić na przykład kuchenne garnki w perkusję.

A oto kilka przykładów zabawek, które w moim odczuciu z powodzeniem mogą rosnąć wraz z dzieckiem:

Naturalna ścieżka sensoryczna

Elementy ścieżki sensorycznej w kształcie heksagonów zawierają naturalne wypełnienie tj.: sól himalajska, szklane kulki, kasza jęczmienna, kamyki oraz element gładki. Chodzenie po ścieżce to znakomite ćwiczenia różnicowania dotykowego. Oprócz zmysłu dotyku ścieżka wpływa m.in. na sprawność motoryczną, planowanie ruchu, pamięć czy percepcję wzrokową.

Połącz Kostki - gra logiczna

Doskonała zabawka dla dzieci, które dopiero uczą się zasad strategicznych, logicznego myślenia, przewidywania ruchu przeciwnika oraz ustalania swoich ruchów w kolejnych krokach, ale także dla tych, które te zasady mają już opanowane. Gra logiczna to dobry pomysł na spędzanie wspólnego czasu z rówieśnikami lub rodzicami. Gra jest lekka i poręczna, dzięki czemu można ją wszędzie zabrać ze sobą - na wakacje, weekend u dziadków lub do przyjaciół. Ucz się i baw się jednocześnie! Wspaniała gra dla całej rodziny! Idealna na prezent!

Skrzynka Literowa

Skrzynka Literowa to pomoc edukacyjna przygotowana w celu ułatwienia nabycia umiejętności pisania. Samogłoski zostały oznaczone kolorem czerwonym, spółgłoski – niebieskim. Pomoc ta może być elementem kolejnego etapu nauki po pracy z szorstkim alfabetem.

Drewniane klocki konstrukcyjne

Zestaw zawiera aż 250 elementów, z których można różne wersje kolorowych budynków, a pomoże w tym książeczka z instrukcjami, która dołączona jest do zestawu.

Drewniany zestaw małego lekarza w walizce

Fantastyczną zabawę w lekarza czas zacząć. W drewnianej walizce maluch znajdzie wszystkie akcesoria, które są niezbędne do pracy każdego prawdziwego doktora: stetoskop, strzykawkę, termometr, młoteczek, pastylki, maść, syrop… Dziecko będzie mogło wymyślać scenki, pobudzając przy tym swoją wyobraźnię i kreatywność, pomagać chorym misiom i laleczkom, kształtując tym samym inteligencję emocjonalną, wrażliwość i empatię. Do tego wszystkiego każdy maluch zrozumie, że nie musi się bać doktora, a strzykawki i czasami niesmaczne syropki są podawane dla jego własnego dobra.

Skrzynka Gramatyczna - zestaw edukacyjny

Skrzynka Gramatyczna - zestaw edukacyjny to zbiór kolorowych symboli gramatycznych, dzięki którym można porozumiewać się w pedagogice Montessori. To właśnie na ich podstawie omawia się z dziećmi różne funkcje słów. W ten sposób maluchy uczą się, że słowa mają pewne funkcje i mogą się one zmieniać, ale ich wzorce nadal pozostają takie same. To przystępna możliwość nauczenia dziecka wielu ważnych rzeczy.

Naturalne Drewniane Klocki Magnetyczne

Drewniane klocki to klasyk wśród dziecięcych zabawek, ale teraz powracają ze zdwojoną siłą – siłą magnetycznego przyciągania! Koniec z nudnymi wieżami i ciągłym przewracaniem się misternych budowli. W zestawie klocków Kooglo wszystkie klocki mają magnes, dzięki któremu będą mocniej do siebie przylegały i umożliwią budowanie atrakcyjnych, przestrzennych brył. Zachwyt malucha gwarantowany, a pole do popisu dla jego wyobraźni jest niemal nieograniczone! To świetna zabawa dla miłośników klocków.

Mega Układanka - zabawka edukacyjna

Mega Układanka, poza wykorzystaniem jej zgodnie z instrukcją, pozwala także na stworzenie własnych obrazków, co z pewnością pobudzi wyobraźnie, oraz budowanie konstrukcji przestrzennych z wykorzystaniem klocków. Jest to więc świetna, wyjątkowo kreatywna zabawka, która będzie ćwiczyła nie tylko umysł, mobilizując do logicznego myślenia, ale i ciało – koordynację ruchową, małą motorykę oraz precyzję.

Klik-Klak - zabawka zręcznościowa

Dzieci lubią kulki, dorośli lubią kulki. One mają w sobie to coś. Zabawa klik-klakiem polega na chwyceniu obręczy, a następnie wykonywaniu energicznych ruchów ręką w górę i w dół, tak aby drewniane kulki zderzały się na przemian nad i pod ręką. Obijając się o siebie kule wydają charakterystyczny dźwięk „klik-klak”. Dzięki zabawce dzieci mogą trenować refleks i ćwiczyć zręczność manualną oraz koordynację wzrokowo-ruchową.


Powyższy artykuł gościnnie napisały Marzena Kunicka-Porwisz oraz Aneta Grabowska - prowadzące blog zaczytana.com.pl.
Serdecznie dziękujemy!