Stanie się przedszkolakiem to dla każdego dziecka duża zmiana, zresztą nie tylko dla niego, bo od tej pory zmienia się życie wszystkich domowników – ktoś musi dziecko do przedszkola zaprowadzić, później odebrać, jeśli rodzice pracują, trzeba zastanowić się nad tym, kto będzie sprawował opiekę w przypadku ewentualnej choroby i tak dalej. Słowem – organizacja dnia ulega zmianom, czasem takim o sto osiemdziesiąt stopni.

Adaptacja przedszkolna – realna potrzeba dziecka czy wymysł naszych czasów?

Jako dorośli jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za bezpieczeństwo naszych dzieci oraz zaspokojenie ich potrzeb fizjologicznych. Nie wystarczy, że dziecko będzie chodziło najedzone i czyste. Tak samo ważne są jego potrzeby emocjonalne, w tym bezpieczeństwo emocjonalne, które może zostać zachwiane, jeśli zbagatelizujemy tak ważny krok, jak adaptacja na początku przygody z przedszkolem.

Czy kojarzycie sytuacje, kiedy po raz pierwszy szliście do pracy? Najpierw tej pierwszej w życiu, ale później także każdej kolejnej. Być może niektórym z was towarzyszył wtedy niepokój, strach, może zdenerwowanie lub niechęć. Nowa sytuacja często budzi całą paletę różnorodnych emocji, bo nowe oznacza zmianę, a nie mamy pewności, czy będzie to zmiana na lepsze, o tym dopiero mamy się przekonać.

A skoro takie emocje – jak i cały wachlarz innych – mogą towarzyszyć dorosłemu człowiekowi, który ma już przecież jakiś bagaż doświadczeń i wyobrażenia o tym, co może go czekać w nowym miejscu, to tak samo może czuć dziecko. Przedszkole, nawet to najbardziej przyjazne i wychodzące naprzeciw potrzebom dzieci, to dla malucha nowe miejsce, nowa sytuacja, nowe osoby, całkiem nowa rzeczywistość, w dodatku taka, w której nie towarzyszy mu rodzic czy inna bliska osoba.

Być może łatwiej do nowych warunków zaadaptują się dzieci, które mają za sobą przygodę ze żłobkiem, ale nie jest to reguła. Długość procesu adaptacji to sprawa bardzo indywidualna i warto o tym pamiętać. To nie działa tak, że po tygodniu wszystkie dzieci będą się już czuły częścią grupy i nie będą mogły się doczekać pójścia do przedszkola. Właśnie dlatego warto wspierać młodego człowieka na początku jego przygody z przedszkolem – zresztą, przecież nie tylko wtedy.

Adaptacja – współpraca na linii rodzice-nauczyciel

Wybierając placówkę dla dziecka, warto wcześniej dowiedzieć się – o ile mamy w naszym miejscu zamieszkania możliwość wyboru – czy w przedszkolu jest przewidziana adaptacja i jak ten proces wygląda.

Uważam, że świetnym pomysłem jest stworzenie możliwości, by w czasie wakacji dziecko mogło wraz z rodzicami zobaczyć miejsce, w którym już wkrótce będzie spędzać czas, całkiem sporo czasu. Jestem wielką zwolenniczką wszelkiego rodzaju dni otwartych, podczas których dzieci i rodzice nie tylko poznają przestrzeń i nauczyciela grupy, ale także mogą się wspólnie pobawić, co będzie wzbudzać pozytywne skojarzenia z nowym miejscem.

Jeśli rodzice czują taką potrzebę lub jeśli uznają, że pewne informacje wymagają przekazania nauczycielowi grupy, warto wtedy zaproponować spotkanie bez obecności dziecka i podczas tego spotkania opowiedzieć o maluchu, ale nie tylko w kontekście trudności, które mogą się pojawić – także o tym, co dziecko lubi, co mogłoby być dla niego wspierające w trudniejszych momentach.

Ważne jest także wzajemne zaufanie na linii rodzice-nauczyciel, choć nie zawsze od razu jest to łatwe, gdy nie zna się tej drugiej osoby, a jednak powierza się jej czasowo opiekę nad własnym dzieckiem. Warto jednak zaufać wiedzy i doświadczeniu nauczyciela, a w przypadku jakichkolwiek wątpliwości poprosić o spotkanie, by je wyjaśnić. Bez obaw, sądzę, że żaden nauczyciel nie posadzi dzieci od razu do prac z książką przy stoliku, żaden też nie pozwoli, by dziecko przepłakało cały dzień, a i karne kąciki na szczęście odchodzą już do lamusa.

Co może zrobić rodzic, by pomóc dziecku na początku przygody z przedszkolem?

Mogłoby się wydawać, że adaptacja leży po stronie nauczyciela i placówki – to nauczyciel posiada wiedzę i doświadczenie, które pomogą przeprowadzić dzieci przez proces adaptacji. Pamiętajmy jednak, że nie jest on cudotwórcą i nie ma magicznej różdżki, która sprawi, że po tygodniu adaptacji wszystkie dzieci będą przekraczać próg placówki z uśmiechem od ucha do ucha. U jednych dzieci może się on pojawić już pierwszego dnia, bo nowe miejsce, nowe zabawki i nowi kompani do zabaw wydadzą się fascynujące. U innych zbudowanie poczucia bezpieczeństwa i komfortu w nowym miejscu może trwać dłużej – czasem kilka tygodni, a czasem miesięcy.

Co my, jako rodzice, możemy zrobić, aby wspierać dzieci na początku ich przedszkolnej przygody? W mojej opinii całkiem sporo. Warto już jakiś czas wcześniej rozmawiać o przedszkolu, pokazywać dziecku okolicę przedszkola, sam budynek, plac zabaw. W wielu przypadkach sprawdza się czytanie książek dla dzieci o adaptacji przedszkolnej oraz o przygodach przedszkolaków, które zazwyczaj są zabawne i atrakcyjne dla maluchów. Polecam wybierać te, które nie pokazują wszystkiego w samych superlatywach, bo później dziecko może poczuć się rozczarowane, może nawet oszukane, że to przecież nie tak miało być. Zdecydowanie bardziej wolę książki, w których pokazane są zarówno przyjemne wydarzenia z życia przedszkolaka, jak i trudności, jakie mogą się pojawić. To przecież normalne, że może pojawić się na przykład tęsknota za rodzicem. Nie warto udawać, że coś takiego nie istnieje, zamiast tego można zapytać, co pomogłoby naszemu dziecku w takiej sytuacji – może będzie to spojrzenie na rodzinne zdjęcie lub przytulenie do ukochanego misia? A może coś zupełnie innego – wsłuchajmy się w potrzeby i propozycje dziecka, czasem mogą nas zaskoczyć.

Warto także jeszcze przed rozpoczęciem przygody z przedszkolem chodzić z dzieckiem w różne miejsca, gdzie będziecie się spotykać z innymi dziećmi – mogą to być place zabaw, mogą to być różnego rodzaju kluby dziecięce czy uczestniczenie w zajęciach dodatkowych.

Kolejną kwestią jest dobór stroju i butów do przedszkola. Warto postawić na rzeczy, w których dziecko będzie czuło się komfortowo. Na takie, które będą na miarę jego możliwości – buty na rzepy zamiast sznurówek, duży suwak, z którym dziecko samo sobie poradzi. W ten sposób wzmacniamy jego wiarę we własne siły i w to, że poradzi sobie w różnych sytuacjach.

Bardzo ważną sprawą są także rozmowy z nauczycielem. To normalne, że jako rodzice świeżo upieczonego przedszkolaka chcielibyśmy wiedzieć, jak sobie poradził, czy płakał, czy pojawiła się tęsknota i tak dalej. Szalenie istotne jest jednak to, by nie rozmawiać o dziecku przy nim, gdy to słyszy. Pewnie, że najłatwiejszym sposobem na uzyskanie informacji jest poproszenie o krótkie streszczenie pani przy odbiorze dziecka, ale jeśli chcemy, by dziecko czuło się w przedszkolu dobrze i bezpiecznie, na pewno nie zapewnimy tego, jeśli będzie wiedziało, że jest tam oceniane i nie może czuć się swobodnie, bo później wszystkie jego poczynania są przedmiotem dyskusji. Zdecydowanie lepszą opcją jest zapytanie przez e-mail lub krótka rozmowa telefoniczna, jeśli czujemy taką potrzebę. Co ważne – formę i czas kontaktu ustalmy wcześniej z nauczycielem, by były one dogodne dla obu stron. Pamiętajmy, że nauczyciel w trakcie pracy ma pod opieką dzieci, więc nie będzie prowadził długich rozmów przez telefon, a po pracy wraca do domu i swoich spraw. Nie nadużywajmy zatem tego kontaktu i dostosujmy się do wspólnie ustalonych zasad.

Czy zabawki mogą pomóc dziecku na początku edukacji przedszkolnej?

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że odpowiedź brzmi: nie. Bo i jak niby zabawki miałyby pomóc dziecku w przedszkolu, skoro wiele placówek zaznacza już na wstępie, by dzieci nie przynosiły swoich domowych skarbów do przedszkola. W mojej opinii odpowiedni dobór zabawek może jednak pomóc dziecku w poczuciu się pewniej w nowym miejscu. I bynajmniej nie mam tu na myśli nagradzania w stylu „jak nie będziesz płakał w przedszkolu, to kupimy nową zabawkę”. Daleka jestem od proponowania tego typu rozwiązań.

Uważam jednak, że odpowiedni dobór zabawek i pomocy edukacyjnych może wzmocnić pewność siebie dziecka i jego poczucie własnej wartości. O jakich zabawkach mówię? O takich, które będą na przykład rozwijać jego motorykę małą czy mowę. Jeśli dziecko będzie samodzielne (na miarę swoich możliwości) i będzie czuło, że potrafi sobie poradzić w danej sytuacji, poczuje się pewniej. Pozwalanie na samodzielność to jedna z podstawowych zasad, jeśli chcemy, by nasza pociecha dobrze się czuła w nowej sytuacji, w nowym miejscu. To ważne, jeśli chcemy, by wierzyła w swoje siły.

Na rynku istnieje cały wachlarz zabawek i pomocy edukacyjnych, które będą rozwijać różne umiejętności dzieci. Warto jednak dobierać je nie tylko do wieku i możliwości dziecka, ale także w zgodzie z jego zainteresowaniami. Nie chodzi o to, by nauczyć przedszkolaka tabliczki mnożenia, aby mógł zabłysnąć w grupie. Mam na myśli raczej budowanie w dziecku samoświadomości własnych umiejętności oraz poczucia, że jest w stanie uczyć się nowych rzeczy, a każda próba je do tego przybliża. Korzyści z właściwie dobranych zabawek i wspólnej zabawy jest wiele i nie wszystkie dotyczą motoryki małej czy dużej, samoobsługi czy spostrzegawczości. Ze wspólnej zabawy wynika także wiele innych budujących i wzmacniających sytuacji – możemy na przykład budować w dziecku świadomość, że może poprosić o pomoc zawsze wtedy, gdy tego potrzebuje. A to nie dla każdego łatwa umiejętność, za to potrzebna na różnych etapach życia, nie tylko w przedszkolu.

Poniżej lista zabawek, które pomogą dziecku w doskonaleniu jego umiejętności motorycznych, ale także w rozwoju na innych płaszczyznach, także świadomości własnych emocji.

Kostki terapeutyczne ABC

Kostki doskonale sprawdzą się podczas codziennych zabaw w domu - z rodzicami, z rodzeństwem, czy z rówieśnikami. Niektóre mogą być wykorzystywane pojedynczo, niektóre łączą się w pary. Zestaw czterech różnych kości tworzy ogrom możliwości wykorzystania ich w praktyce i zabawie.

Asymetryczne Łuki

Drewniana układanka, która rozwija wyobraźnię oraz usprawnia pracę małych rączek, doskonaląc precyzję ruchów. Asymetryczne łuki można układać zarówno w kombinacjach pionowych, jak i poziomych.

Jump! Koszykówka - gra zręcznościowa

Gra zręcznościowa przypominająca klasyczne pchełki. Zwycięzcą zostaje gracz, który zdobędzie najwięcej punktów, za celne rzuty do kosza. Gra Koszykówka to dobry pomysł na spędzanie wspólnego czasu z rówieśnikami lub rodzicami. Wpływa na relacje społeczne, uczy przyjemności płynącej z zabawy bez względu na wynik.

Mini Kręgle - gra zręcznościowa

Niekończąca się zabawa dla dziecka i każdego, również dorosłego, miłośnika kręgli. Zestaw ten to połączenie wysokiej jakości ze świetną zabawą. Gwarantowana zabawa dla całej rodziny lub… rówieśników!

Kuleczkowa - zabawka edukacyjna

Kuleczkowa to zabawka edukacyjna, która wspiera rozwój dziecka na wielu płaszczyznach. Poprzez możliwość tworzenia własnych wzorów zabawa z Kuleczkową pobudza do kreatywnego, twórczego myślenia, rozwija wyobraźnię i motorykę małą.

Drewniany domek Babci i Dziadka

Drewniany domek dla lalek U Babci i Dziadka to zabawka, która pozwoli dziecku wejść do świata ciekawej i kreatywnej zabawy. Dwupiętrowa willa dla dziecka od 3 roku życia pomoże rozwijać wyobraźnię u malucha, który będzie mógł odgrywać role, a dodatkowo wzmocni integrację z innymi dziećmi poprzez wspólną zabawę. Zabawa w dom wpływa także na rozwój mowy.

Drewniana Nawlekanka ZOO

Piękne i kolorowe klocki zachęcą do zabawy. W zestawie z klockami jest sznureczek z drewnianym bolcem, który posłuży do nawlekania klocków w dowolnej kolejności. Zabawa nawlekanką rozwija motorykę małą.

Borys – Niedźwiedź w sweterku

Borys - Niedźwiedź w sweterku to zabawka, która pozwala kształtować umiejętności odwzorowywania, dopasowania oraz różnicowania elementów. Ponadto wpływa ona korzystnie na motorykę, rozwija wyobraźnię i ułatwia naukę kolorów małym odbiorcom.

Drewniane liczydło Talesa - Abakus, Liczarka

Przy pomocy takiego liczydła nauka liczenia będzie jeszcze prosta i przyjemna. Drewniana liczarka składa się z 55 krążków, 20 klocków z numerami i kropkami, 1 podstawy i 10 kołeczków. Kolorowe liczydło cieszy oko i zachęca do zabawy.

Mega Układanka - zabawka edukacyjna

Zabawka wciągnie malucha na dłuższy czas, dając pole do popisu dla jego pomysłowości. Barwne klocki to także dobry sposób na naukę kolorów i rozpoznawania kształtów. Nieco starsze dzieci z pewnością skojarzą zabawkę z klasycznym Tetrisem, co z pewnością otworzy przed nimi kolejne możliwości.

BBQ Party - gra zręcznościowa

Edukacyjno-zręcznościowa gra BBQ Party zachęci dziecko do rozwoju umiejętności manualnych i motorycznych. Gra przeznaczona jest dla dzieci powyżej 3 roku życia.

Powyższy artykuł gościnnie napisały Marzena Kunicka-Porwisz oraz Aneta Grabowska - prowadzące blog zaczytana.com.pl.
Serdecznie dziękujemy!